Opony i maszyny do jednośladów
Jesteś tutaj » opona.pl » Opony i maszyny do jednośladów
Wymiana - tak, naprawa - raczej nie
W motocyklach ogumienie odgrywa jeszcze większą rolę niż w samochodach. Niektórzy fani jednośladów wręcz twierdzą, że opony są najważniejsze dla bezpieczeństwa. O obciążeniach, jakimi poddawane są motocyklowe gumy, świadczą ich przebiegi, zazwyczaj w granicach 7-12 tys. km. Opony do turystycznych motocykli mogą wystarczyć nawet na przejechanie 25-30 tys. km, ale i tak są to wartości mniejsze niż w przypadku ogumienia samochodowego.
Opony motocyklowe raczej nie nadają się do naprawy. Uszkodzenia boczne w ogóle nie. Na szybko branych zakrętach opona idzie przecież bokiem, działają na nią spore przeciążenia. Można naprawiać niewielkie uszkodzenia grzbietu i to przeważnie w oponach o niższych indeksach prędkości. Naprawa opony – o ile jest możliwa ze względów bezpieczeństwa – zazwyczaj zamyka się między 50 zł a 200 zł.
Jeżeli już do reperacji dojdzie, to na takich gumach nie należy rozwijać wysokich prędkości, przekraczających 160 km/h. Naprawianą oponę trudno precyzyjnie wyważyć. Przy bardzo szybkiej jeździe, tak lubianej przez wielu jeźdźców, może wpadać w drgania.
Często zdarzające się „przygody” to najechanie na krawężnik lub tym podobny ostry przedmiot oraz przebicie gwoździem albo wkrętem. Przebicie nie musi wcale oznaczać natychmiastowej przerwy w jeździe. Miękka warstwa znajdująca się wewnątrz opony może na pewien czas uszczelnić uszkodzenia. Dotyczy to zwłaszcza motocykli używanych w terenie. Poza tym dyskwalifikująca dla motocyklowej opony jest nierówna faktura powierzchni przypominająca cellulitis.
Rozrzut cen
Ceny nowych motocyklowych opon zależą od rodzaju jednośladu, jego mocy, warunków eksploatacji, preferencji użytkownika, osi na której są zamontowane, rodzaju opasania, wreszcie od producenta. Rozrzut detalicznych notowań jest duży, wahają się od 100 zł do 1000 zł. Średnio można przyjąć, że opona dobrej marki jest warta około 400-600 zł. Chińskie są tańsze o połowę, ale przegrywają słabą jakością. Doświadczeni oponiarze wyliczają, że mają one tendencję do rozwarstwiania się, są głośne, a na mokrym łatwo przytrafiają się im uślizgi i schodkowanie.
Tylna jest przeważnie droższa od przedniej. Na rynku są opony diagonalne (do starszych modeli rozwijających mniejsze prędkości) i radialne, dętkowe i bezdętkowe. Zakupy ogumienia zaczynają się w marcu, często przez internet, sezon przekładek przypada na późniejsze miesiące.
Używane niepewne
Używanych opon poszukują motocykliści z mniejszym budżetem, jednak - mimo cen 50-150 zł za sztukę - nie jest to towar godny polecenia. Skoro na Zachodzie ktoś nie chce już takiej gumy, to znaczy, że coś było z nią nie w porządku. Może została uszkodzona albo pochodzi z rozbitego motoru, podczas wypadku mogła doznać wewnętrznych, niewidocznych z zewnątrz uszkodzeń. Powodem pozbycia się opony może być niski bieżnik, bliski znacznikom TWI (Tread Wear Indicator). Takie opony są przywożone do Polski, gdzie znajdują nabywców. Poza tym, w krajach zachodnich wymienia się opony parami, przednią także, choć jej zużycie jest mniejsze niż tylnej. Potem używane „przody” trafiają na nasz rynek.
Opona motocyklowa jest bardziej wrażliwa od samochodowej na niewłaściwe, w praktyce zbyt niskie, ciśnienie. Samoistny spadek ciśnienia, w wyniku dyfuzji, wynosi 0,1 bara na miesiąc. Jazda z ciśnieniem niższym od zalecanego o jedną trzecią przyczynia się do spadku żywotności opony o połowę. Nie warto więc zaniedbywać pomiaru ciśnienia. Wystarczy raz na miesiąc, na zimnym ogumieniu, a także przed długą podróżą. Innym sposobem jest pompowanie azotem, który lepiej „trzyma” ciśnienie niż powietrze. Za tę usługę serwisy pobierają przeważnie 5 zł od koła.
Przechowywać zimą można na dwa sposoby: na motocyklu i zdjęte z felg. Jeżeli na motocyklu, to najlepiej, gdy znajduje się on na podstawce i oba koła wiszą w powietrzu. Postawienie motocykla na kilka miesięcy wymaga napompowania kół do większego ciśnienia, około 3 barów i zmieniania, najlepiej co tydzień, ich pozycji. Gdy opony będą ciągle stały, karkas może się trwale odkształcić. W przypadku składowania opony powinny być ułożone jedna na drugą. Ważne, aby pomieszczenie z motocyklem bądź oponami było czyste, ciemne, suche i wentylowane.
Autor:
Przegląd Oponiarski
Jacek Dobkowski
Wysyłka
















